Kiedy jesień uderza, to uderza z całą siłą. Dlatego dzisiaj taki klasyczny mini-max, czyli jak mawia pan Kaczkowski, minimum słów, maksimum muzyki. Zapraszam na odlot w stylu retro, chociaż z drugiej strony, jak najbardziej na jesiennym czasie.
Photo: Alberto Bigoni / unsplash, edit własny

W sumie rok 2030 jest niemal za rogiem już. A może nawet bliżej. 🙂 Polecam, bo mimo pewnego zagmatwania książka jest niezła, tak jak w recenzji zaznaczyłem.
Pozdrawiam!
https://mozaikarzeczywistosci.blogspot.com/
Z jesienią bardzo kojarzy mi się “La Vie en Rose” Edith Piaf i oczywiście masa polskich utworów takich jak “Pamiętasz, była jesień”, “Jesień idzie przez park”, “Jesienne róże” i inne ze słowem “jesień” w tytule. 😀 A Twoją playlistę zapisuję sobie na później.
Pozdrawiam. 🙂 🍂🍁
Przyjemna muzyka w tle i aż chce się działać!
P.S. Dzień dobry po przerwie 😉
Jesteś 🙂 Dzięki za wizytę! 🙂